Posty

Marinina - Czarna lista

Długo zabierałam się do napisania tej recenzji. Tak samo jak długo czytałam książkę. Drugi raz się wydarzyło, że Marinina mnie zwyczajnie zmęczyła. A pierwszy raz się zdarzyło, że to tom serii o Nastii bez Nastii... W czarnomorskim miasteczku ma odbyć się  gala festiwalu filmowego. Podczas przygotowań główna kandydatka do nagrody zostaje zamordowana. W całą sprawę, mimo przeciwności i ku niezadowoleniu milicji, angażuje się Władisław Stasow, który spędza wakację wraz z córką nad morzem. Czy ktoś jeszcze zginie? Kto i dlaczego morduje? Fabuła i styl Powieść napisana jest z perspektywy Władisława. I tu, według mnie, zaczynają się schody. Jego opowieść przez 3/4 książki jest zwyczajnie nudna. Mężczyzna to 38-letni, a kompletny dzieciak. Ma kiepskie relacje z córką, średnie z byłą żoną, szuka sobie kochanki, by uprawiać z nią seks w trawie, a zaraz potem się oświadczać, po dosłownie kilku dniach znajomości. Marinina sprowadziła bohaterów do tego, że jedzą, kochają się,a  wtrakcie ...

McEwan - Betonowy ogród

Książka krótka, ale wzbudzająca u mnie skrajne emocje... Jack, Sue, Julia i Tom zostają sami, gdy ich rodzice umierają. Dzieci nie wiedząc, co mogą zrobić, postanawiają zabetonować swoją matkę w kufrze w piwnicy, Czy ich sekret się wyda? Jak poradzą sobie nastolatki z opieką nad sześciolatkiem? Czy w tej powieści jest jakieś drugie dno? Fabuła i styl Wszystkie wydarzenia poznajemy z perspektywy Jacka, czternastolatka, który nie umie poradzić sobie ze sobą, tym, jak dorasta, ale także ze śmiercią matki. Bohater to jednak odstręczający, nieumyty, wiecznie myślący o seksie i nawet się z tym niekryjący. Czy dla mnie ta powieść ma drugie dno? Początkowo myślałam, że tak, że może odnajdę w tym jakąś głębię, że w tak dysfunkcyjnej rodzinie, jaką reprezentują bohaterowie znajdzie się coś takiego, co pomoże mi zrozumieć, co autor miał na myśli. Ale nie, nie jestem w stanie, nie jestem ani nie byłam... Nawet ten styl, w którym znalazłam kilka błędów, pytanie, czy poprzez korektę, czy faktycznie ...

Montero - Szmaragdowa tablica

Książka, która mimo objętości mnie pochłonęła i w której najmocniejszym punktem był jej styl... Ana ma uporządkowane życie. Mieszka i pracuje w Hiszpanii, pokazuje się u boku bogatego mężczyzny i choć średnio odpowiada jej tkwienie w toksycznym związku, to na prośbę Konrada decyduje się na odszukanie tajemniczego obrazu. Niemal siedemdziesiąt lat wcześniej rodzina Sarah Bauer zostaje rozbita przez nazistów. Dziewczyna cudem ucieka, a przedtem ojciec powierza jej obraz z przykazaniem, że powinna go chronić. Czy Ana i Sarah mają ze sobą coś wspólnego? Czy Anie uda się odnaleźć tajemniczego "Astrologa"? I kim tak naprawdę okaże się Konrad? Fabuła i styl Jak wspomniałam wcześniej, powieść czyta się jednym tchem. Dlaczego? Właśnie dzięki stylowi, który jest literacki. Montero wprowadza nas w klimat Barcelony, ale także Paryża tego pogrążonego w wojnie, ale też tego powojennego, tętniącego miejskim życiem, pełnego uroku i wszędobylskich turystów. Śródtytuły i przeskakiwanie z opisó...

Rogala - Kiedyś cię odnajdę

Dawno nie miałam tak, że usiadłam rano z książką, a wieczorem ją skończyłam. Po prostu tak bardzo chciałam wiedzieć, czy miałam rację, że nie mogłam się oderwać. Weronika w wieku 19 lat traci matkę. Kobieta została zgwałcona i uduszona. Dziesięć lat później to samo spotyka jej przyjaciółkę. Czy to koszmarny zbieg okoliczności? Czy Weronika dowie się prawdy i czy to na pewno bezpieczne? Fabuła i styl Muszę przyznać, że te powieść czyta się naprawdę szybko. Rozdziały są krótkie, a styl prosty. Co do błędów korektorskich naprawdę ciężko się przyczepić. Ale... Nie roumiem, dlaczego w wielu książkach jest tak, że każdy każdego zna. A jeżeli nie zna, to natychmiast musi się okazać, że syna szwagier jest siostrzeńcem kogoś tam z kimś tam. Tak jakby krwawe mordy nie mogły odbywać się pośród obcych ludzi, tylko musiały mieć miejsce wśród skoligaconych... Warszawa to naprawdę spore miasto. I niestety, wprowadzenie mordercy już na samym początku sprawia, że człowiek domyśla się wszystkiego i nie ...

Koomson - Kobieta, którą kochał

Spodziewałam się troszkę czegoś innego, ale właściwie nie było tak źle. Libby i Jack są udanym małżeństwem. Podczas, kiedy kobieta ulega wypadkowi i ich związek zostaje wystawiony na niejedną próbę, kobieta zaczyna zastanawiać się, dlaczego pierwsza żona Jacka zmarła? I czemu nigdy o niej nie rozmawiają? Czy dowie się prawdy? I czy Libby dla Jacka jest tą drugą? Fabuła i styl Narracja powieści to trzy perspektywy: Jacka, Libby i pamiętniki Eve. Czasami jeszcze głos zostaje oddany Harriet - teściowej Libby - lecz jest to sporadyczne. I to był bardzo dobry zabieg. Poznajemy wszystkie wydarzenia takie, jakimi widzą je bohaterowie, możemy jednym współczuć, innym kibicować, nad jeszcze innymi się litować. Ale, nie byłabym sobą, gdybym się do czegoś nie "doczepiła". Mianowicie pamiętniki pierwszej żony głównego bohatera. Były zdecydowanie za długie, opisywane w nich sytuacje rozwleczono do granic możliwości, a naprawdę nie było o czym pisać... Przez to bohaterka staje się męcząca, ...

de Robertis - Bogowie tanga

Uwielbiam, kiedy ktoś pisze o uczuciach i muzyce jednocześnie. A jeśli robi to dobrze, to tym bardziej lektura jest dla mnie ogromną przyjemnością. Tak też było tym razem. 1913 - 17-Letnia Leda płynie z Włoch do Argentyny, żeby zamieszkać ze swoim mężem. W darze wiezie skrzypce, na których grywał podobno sam król. Na miejscu okazuje się jednak, że ukochany nie żyje, a żeby przetrwać, Leda staje się... Dantem. W przebraniu mężczyzny grywa tango, które uznawane jest za muzykę słyszaną jedynie w najgorszych zakamarkach miasta. Czy wszystko wreszcie się wyda? Jak potoczą się losy Ledy? Czy kobieta zagubi swoją tożsamość? Fabuła i styl Narracja powieści jest trzecioosobowa. Dzięki temu czyta się szybko. Autorka nie szczędzi czytelnikowi opisów miejsc, potraw, atmosfery. We wszystko zgrabnie wplata muzykę, emocje, uczucia. To nie jest powieść tylko o muzyce, raz o bohaterce czytamy jako o Ledzie, żeby za kilka linijek spotkać Dantego, który przecież jest Ledą. Przemiana, mimo że zdajemy sobi...

Pomerantsev - Jądro dziwności - nowa Rosja

"Jądro dziwności", to... dziwna książka. Z jednej strony miałam momenty, które bardzo mi się podobały, a z drugiej były takie, które doszczętnie mnie znużyły... Co to za kraj, w którym reżyser może być gangsterem, a w filmie wszystko dzieje się naprawdę? Ile trzeba zapłacić za zdanie egzaminu na prawo jazdy? Gdzie jest tyle sekt, ile grzybów po deszczu i czy telewizja może być najlepszym źródłem informacji? Fabuła i styl Początkowo sądziłam, że będzie to reportaż, a może zbiór reportaży. Jednak w pewnym momencie nastąpiło pomieszanie gatunków. Odnosiłam wrażenie, że jest to reportaż, który po jakimś czasie przechodził w felieton, aby nagle przejść we wspomnienia autora. Trochę za dużo tu Petera, a za mało bohatera. A szkoda. Żałuję też, że na niektóre historie Pomerantsev poświęcił tylko kilka linijek, żeby za moment rozwodzić się nad tym, jak wygląda budżet rosyjskiej telewizji i jak w Rosji kręci się filmy dokumentalne. Jednym słowem: pomieszanie z poplątaniem. Ale faktyczn...